czwartek, 26 czerwca 2014




Macie czasami ochotę wykrzyczeć światu, że jest winny waszych łez? 
Że chcecie być sami? Bez problemów? Żyć marzeniami? 
Do niedawna wręcz modliłam się o to. A teraz? 
Teraz nie mam nikogo. Chłopak okazał się być zwykłym idiotą. 
Rodzina odrzuciła mnie bo nie jestem taka jak sobie wymarzyli. 
Teraz jestem sama. Moje życie zmieniło się w ciągłą ucieczkę.
 Przed kim? Przed czym? Kim właściwie jestem?
Czy jeszcze kiedyś zaznam szczęścia? 
Kto pomoże znaleść odpowiedz na te pytania?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz